Dzień dobry,
Czasem jest tak, że jeśli czegoś się bardzo chce, pragnie to i tak nie wychodzi... trzeba to przeboleć, przepłakać i iść do przodu. Mówię to o różnych sytuacjach, pragnieniach.
Przechodząc do rzeczy ... chciałam ukończyć swoje pierwsze wyzwanie #shapebody. Cóż ... los chciał inaczej. Wylądowałam na SOR ! Nic mi poważnego nie jest, ale biegać nie mogę :( Zawsze zostaje mi czytanie książek i serfowanie po necie ;)
Tak czy siak, moje pierwsze wyzwanie skończyło się porażką, ale nie byłabym sobą, jakbym się poddała. Teraz wymyślam kolejne wyzwanie, łatwiejsze do zrealizowania.
Życzcie mi powodzenia !
PS. Jutro napisze, jak było (moimi oczami) na pokazie Dawida Wolińskiego. Szczegóły TUTAJ !
Serdecznie zapraszam !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz